strona główna:// wywiady
 
M
A
T
E
R
I
A
Ł
Y

As the Flower Withers

W oczekiwaniu na najnowszy materiał MDB , na zapowiadaną na luty '93 EP-kę THE THRASH OF THE NAKED LIMBS (oprócz utworu tytułowego COMFORT ME THE CRIPLE), chciałbym abyśmy jeszcze pozostali przy długometrażowym debiucie ATFW. I zespół i płyta to niezaprzeczalnie novum współczesnej sceny. Wiele dałbym, że nie jeden z Was jest pod wielkim wrażeniem krążka ATFW, pod wielkim wrażeniem muzyki, która klimatem dotyka krańców ludzkiego bytu. Co czujecie słuchając tej płyty? Jak rozumiecie muzykę na niej zamieszczoną? Jak ją odbieracie? Na pewno różnie. A czym ona jest dla ich autorów, macie okazję dowiedzieć się już teraz. Po małych pertraktacjach udało mi się nakłonić Aarona do dokładniejszego opisania każdego z utworów, do skomentowania (brzydkie słowo) tego albumu. MDB i ATFW jeszcze bliżej:

"SILENT DANCE"

Wprowadzenie do całego albumu. Kompozycja ujęta w muzyczne ramy przez Aaron'a i Keith'a Appleton'a (inżyniera dźwięku); wykonana na klawiszach przez tego drugiego. Posiada w sobie coś z natrętnego, orkiestralnego brzmienia; rozpoczyna się wolno i spokojnie lecz z każdą następną chwilą przeradza się w masywną uwerturę niszczenia. Całość instrumentalna.

"SEAR ME"

Prawdziwie doom'owy utwór. Początek tylko na perkusji, później kolejno każdy z nas włącza się w muzykę, dochodzą także "lamentujące" skrzypce. To prawie w całości wolny utwór, cały poświęcony uprawianiu miłości, namiętności i seksualnym fantazjom. Cały utwór jest napisany i śpiewany po łacinie, a kiedy go prztłumaczyć pozostaje opowieść o twardej namiętnej miłości. To nie jest nieociosany, prymitywny tylko seksualny kawałek, to tylko seksualna fantazja. To nie pornografia, to erotyzm!

"THE FOREVER PEOPLE"

Szybki utwór wiążący w sobie biblijne imiona. Nie jesteśmy satanistami, ale zawsze stajemy po stronie anty-religijności. "Wieczni ludzie" to postacie z Biblii, a nazywam ich wiecznymi, gdyż imiona i historie życia nigdy nie zostaną zapomniane. Nienawidzę ludzi, którzy próbują i wymuszają na nas używanie słowa "Bóg", chciałbym by odeszli od nas i nie było ich tutaj.

"THE BITTERESS AND THE BEREAVEMENT"

Kolejny przykład wolnego, długiego doom metalowego utworu. Tematyka bardzo religijna, utwór opowiadający o samym Chrystusie. Połowa THE BITTERNESS mówi: "Tak, Jezus to prawda", druga część zaś "Jezus nie istniał". Skoro Bóg i jego tzw. Syn istnieli, dlaczego cierpimy w naszym życiu? Dlaczego boimy się Boga? Ten utwór to przedstawienie obydwu stron wiary religijnej.

"VAST CHOIRS"

Oryginalnie zrealizowany na naszej taśmie demo TOWARDS THE SINSITER, to także pierwszy utwór napisany przez MY DYING BRIDE. Jeżeli ktokolwiek pamięta go w tej pierwszej wersji to wie, że pełen jest zarówno szybkich, brutalnych, deathowych fragmentów, jak i partii ultra, doom wolnych. VAST CHOIRS jest zbliżony do "SYMPHONAIRE INFERNUS...". Opowiada o dobrym i złym, o świętym i przeklętym, o Bogu i Szatanie. Ten utwór to pytanie - dlaczego żyjemy? dlaczego umieramy? dlaczego cierpimy? Słuchać w nim kilka ciekawych partii klawiszowych.

"THE RETURN OF THE BEAUTIFUL"

Epicka opera miłości pełna skrzypiec, pianina, partii odegranych na rogu i innych klasycznych instrumentach. Śpiewam w dwóch głosach: dobrym (życie) i złym (śmierć). Ten utwór to całościowa opowieść o złych mocach władających naturą i przenoszących świat w krainę ciemności i nieszczęścia. Wtedy, gdy rodzaj ludzki ustępuje z tego świata, armia dobroci i światła odnajduje trzymające w niewoli naturę hordy zła i rozpoczyna się wielka bitwa. Nie powiem jak to się kończy, sięgnijcie po LP i niech to będzie zadanie dla Was. To najwolniejsze oblicze MY DYING BRIDE. Z drugiej strony to także przykład jak MY DYING BRIDE potrafi grać szybko i brutalnie. Zawsze gramy wolno i szybko. Różnicować tempo to jedna z naszych cech - to trzyma ludzi przy słuchaniu. THE RETURN... jest moim ulubionym song'iem.

"EROTIC LITERATURE"

Przykład tego jak ludzie oddają swoje życie w imię Boga. Stają się opentani całą tą historią opisaną w Biblii i wierzą w każde zamieszczone w niej słowo. Ci ludzie są chorzy i potrzebują pomocy. Nie chcę czcić tutaj nikogo. Nie ma Boga. Nie ma Szatana. Nie ma Jezusa. Nikogo, to tylko epicka opowieść. Nie rozumiem jak ludzie mogą poświęcić swoje życie mitycznym historiom. Dlaczego wierzą w Boga skoro nie ma ewidentnych dowodów na to, że on, bądź Jezus czy Szatan kiedykolwiek istnieli. Wierzcie w siebie, bo tego, że istniejecie jesteście pewni.

 

Okładka:

Wykonana przez tego samego człowieka, który projektował cover do naszej EP-ki - Dave'a Mc Kean'a, człowieka mającego na swoim koncie wiele okładek do znanych komiksów, jak chociażby "The Sandman". Byliśmy pierwszym zespołem, który zwrócił się do niego z taka prośba. Odpowiedź była krótka : Tak !

Okładka różni się od coverów death metalowych. Dla mnie jest to prawdziwa sztuka. Nie ma tam krwi czy czaszek, wnętrzności albo demonów. Kobieta w różnych pozycjach i półcieniach, jej fragmenty ciała. Coś w stylu CELTIC FROST i 12" I WANT DANCE. Jesteśmy bardzo zadowoleni z jego roboty.

Aaron

opracował Paweł Kamiński (Morbid Noizz)

do góry         news'y | nowe na stronie | kontakt | guestbook
© copyright by arus 2000 - 2001